Nowy start…

Aż czuję dreszczyk emocji, pisząc dla Was ten post. To wszystko z ekscytacji. Myślałam, że ten dzień nigdy nie nadejdzie, a jednak – powracam do prowadzenia bloga. Po prawie dwóch latach przerwy rozgrzewam swoją klawiaturę w laptopie. Wiem, że teraz wszystko rozgrywa się przed ekranami dotykowych smartfonów, że treści wizualne i lekkie szybciej docierają do odbiorców, a media społecznościowe, takie jak Instagram czy Tik Tok, zostawiły blogi za sobą daleko w tyle. Jednak mam ochotę spróbować, bo to coś za czym okropnie tęskniłam.

Wcześniej blogowałam ponad 10 lat, od moich nastoletnich lat. Od tego zaczęła się moja działalność w sieci, która przeobraziła się w pełnoetatowy biznes i styl życia. Swoją drogą jestem ciekawa, ile jest tu ze mną osób z tego okresu? Ile osób w ogóle pamięta jeszcze okres blogosfery? Kiedyś to byli blogerzy, nie było czegoś takiego jak „influencer”. Świat się zmienił, ale mi jednak brakowało tej szczypty tworzenia w staromodny sposób. Aż dziwnie się czuję, pisząc to wszystko. Pamiętam początek pandemii, kiedy ludzie pozamykani w domach nałogowo zaczęli zakładać portale społecznościowe. I to właśnie tam przeniosło się całe wirtualne życie. Wtedy też ostatni raz zaktualizowałam swojego bloga. Od tego czasu minęły już 2 lata. Aż trudno uwierzyć.

Teraz czas na nowy rozdział, nową kartę w przeglądarce na której może pojawić się moja strona. Chcę tworzyć dla Was i w pewnym stopniu dla siebie, bo pamiętam, że od zawsze bardzo lubiłam to robić. To trochę taka terapia dla mojej kreatywności. Wiem, że blogowanie się zmieniło i nie wygląda to jak kiedyś, ale chcę spróbować. Ci co mnie znają, mogli na bieżąco śledzić moje działania na Instagramie, a Ci którzy mnie nie znają lub dawno mnie nie odwiedzali, będą mieli nową okazję. Na pewno teraz forma tego bloga mocnooo się zmieni. Nic nie będzie takie jak kiedyś. Nie będzie prywaty, bo w końcu częścią swojego życia dzielę się z Wami na bieżąco na swoich social mediach. Tutaj będą same konkrety, dedykowane treści i pełne materiały przeze mnie stworzone. Tutaj na pewno będzie jakość, a nie ilość.

Angelikes.pl nie będzie mocno się różniło od mojego instagrama jeśli chodzi o tematykę. Tylko tutaj będzie wszystko bardziej rozbudowane i treściwe. Łatwiej też będzie do czegoś powrócić, bo nic nie zniknie po 24 godzinach. Zawsze tworzę na dany temat, który aktualnie mnie dotyczy i który występuje w moim życiu. Jak nazwa brzmi: „Ange” od mojego imienia Angelika i „Likes” od tego co lubię. Pojawiać się będzie: moda, uroda, dom i wnętrza (w sumie bardzo dużo wnętrz), tajniki instagrama i pomocnych aplikaji, macierzyństwo, podróże, sztuka, diy, czas wolny… Mam nadzieję, że zostaniecie ze mną na dłużej.

Fajnie odezwać się do Was po takiej przerwie. Zaczynam tu na nowo! 🙂


Odwiedzacie jeszcze blogi?

Jedno przemyślenie nt. „Nowy start…”

  1. Małgosia mówi:

    Ale super. Cieszę się, że wracasz do prowadzenia bloga. ❤️

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *